Rynek ogółem

Ostatnia, trzecia bariera, to brak stosownych uregulowań prawnych, pozwalających zawrzeć umowę od początku do końca przez przez Internet. Wciąż jeszcze podpis elektroniczny jest na tyle mało powszechny, że i tak konieczne jest wydrukowanie polisy i jej podpisanie, a następnie odesłanie pocztą do towarzystwa.

W odniesieniu do rynku ubezpieczenie na życie w sieci pokutuje także szereg mitów, dotyczących choćby tego, że firny directowe nie mają siedziby, co rzekomo zarówno podważa ich wiarygodność, jak i utrudnia likwidację szkody, czy składanie ewentualnych reklamacji lub zażaleń. Wiele osób uważa, że polisa na życie sprzedawana w sieci różni się – na niekorzyść – od tej, którą oferuje agent lub też w kwestionariuszu, którego wypełnienie jest niezbędne do zawarcia umowy ubezpieczenia na rankingubezpieczennazycie.pl, znalazło się wiele zupełnie niepotrzebnych pytań.

Oceniając rynek ubezpieczeń na życie w sieci warto pamiętać, że firm ubezpieczeniowych nie powinno się obecnie dzielić na „tradycyjne” oraz „directowe”. Właściwie większość tradycyjnych towarzystw umożliwia swoim klientom zawarcie umowy przez internet lub telefon. Natomiast ubezpieczyciele, których działalność ograniczała się dotąd tylko do sprzedaży polis w sieci korzystają z pośrednictwa np. brokerów ubezpieczeniowych czy multiagencji.

Stąd wniosek, że nieważne, czy kupimy nasze ubezpieczenie na życie w sieci, czy też umowę podpiszemy w obecności agenta wciąż będzie to taka sama polisa na życie. Tylko od nas zależy, czy analiza rynku ubezpieczeń na życie w sieci zachęci nas do kupna polisy przez ten, czy też przez tradycyjny kanał.